Mniej orzechów w czekoladzie – do Polski trafiają mniej wartościowe produkty, niż do innych krajów europejskich

Fot: PixaBay

Kolejne dowody na dyskryminacja mniej zamożnych krajów Unii Europejskiej – do Polski trafiają produkty gorszej jakości niż te, które dostarczane są na rynki zachodnie. Często opakowania produktów są identyczne, ale skład i ich jakość już niekoniecznie.

Ta bulwersująca sprawa została ostatnio wzięta pod lupę przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. UOKiK porównał jakość dokładnie tych samych produktów, które są obecne na rynkach zaróno w Polsce, jak i w Europie Zachodniej. Jaki był efekt tych działań? Okazało się, że w niektórych przypadkach stwierdzono różnice. I to znaczące!

- Advertisement -

Przypomnijmy, że proceder ten ma miejsce od około 2012 roku. Dotyczy nie tylko Polski, ale również Czech i Słowacji. Producenci często tłumaczą się, że różnica wynika z "różnych preferencji smakowych i różnic konsumenckich w poszczególnych krajach". Z tego wynika, że na przykład Czesi mają inne oczekiwania wobec proszku do prania czy paluszków rybnych niż Austriacy i Niemcy… Zarówno Czesi i Słowacy przeprowadzili wiele badań na tych samych produktach dostępnych w krajach zachodnich i w ich państwach. Okazywało się, że dokładnie te same produkty znacząco się między sobą różnią, ale kosztują tyle samo. Różnice polegały na niższej zawartości mięsa, a wyższej zawartości tłuszczów i substancji chemicznych w produktach spożywczych. Ostatnio w Polsce miejsce miało podobne badanie.

Zachodni producenci nadal wysyłają do Polski gorsze produkty niż te przeznaczone na zachodnie rynki!

Urząd sprawdził dokładnie 101 par produktów. Okazało się się, że istotne różnice dotyczyły 12. Czego i jakich produktów dotyczyły? Oto kilka najbardziej znaczących przykładów:

Chipsy paprykowe Crunchips – nie tylko opakowanie dostępne w polskim sklepie zawierało mnie chipsów, ale również smażone były na oleju palmowym, zawierały więcej tłuszczu i były doprawione wzmacniaczem smaku.

Czekolada Milka z orzechami – polska wersja ma znacząco mniej orzechów.

Czekolada Milka Oreo – co ciekawe wersja na polski rynek była… lepsza. Zawierała mniej zamiennika tłuszczu kakaowego.

Serek Almette z ziołami – produkt reklamowany jako w stu procentach naturalny zawierał między innymi regulator kwasowości, który za "naturalny" składnik trudno uznać.

Lipton Ice Tea Peach – herbata dla polskiego konsumenta miała mniejszą ilość ekstraktu z herbaty i dodano do niej cukier, fruktozę i słodzik. Na rynku niemieckim – producent dodał tylko cukier.

Ciastka Leibniz Minis Choco – paradoksalnie w Polsce opakowanie było nieco większe, ale zawierało o 25 g mniej produktu.

Chrupki Monster Munch Original – do chrupek został dodany glutaminian monosodowy (wzmacniacz smaku), dlatego miały intensywny serowy smak, a w dodatku polskie opakowanie zawierało mniej chrupek.

Chrupki Curly Peanut Classic – znowu, mniej produktu w opakowaniu.

Więcej Polaków wraca do Polski niż z niej wyjeżdża. Rodzimy rynek stał się bardziej atrakcyjny?

"Popieramy regulacje przeciwdziałąjące dyskryminacji konsumentów i zapewniające dostęp do dobrych jakościowo produktów w całej Unii" – komentowała wiceprezes UOKiK Dorota Karczewska. "Nie powinno być różnic w traktowaniu konsumentów w Unii Europejskiej. Producenci nie mogą lekceważyć oczekiwań konsumentów i każdą różnicę tłumaczyć odpowiedzią na inne gusta klientów" – dodawał prezes UOKiK Marek Niechciał.

 

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

HMRC ostrzega przed terminem składania deklaracji podatkowych w ramach MTD

HMRC ostrzega, że ponad 864 000 osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą i landlordów ma zaledwie dwa tygodnie na złożenie deklaracji podatkowej.

Najbardziej absurdalne teorie spiskowe, w które wierzą ludzie w 2026 

W 2026 roku najpopularniejsze teorie spiskowe nadal koncentrują się...

Stephen Grzyb uciekł z więziennego transportu. Czy jest niebezpieczny?

Stephen Grzyb to 22-letni mężczyzna mieszkający w Liverpoolu. Według informacji przekazanych przez policję był przewożony z aresztu Belle Vale do Liverpool Magistrates’ Court.

Zniżka do rachunków w wysokości 150 funtów

Miliony gospodarstw domowych w całej Wielkiej Brytanii otrzymały przypomnienie o 150 funtach zniżki do rachunków za energię tej zimy.

Londyńskie metro jak sauna. Na niektórych liniach nawet 34°C – pasażerowie mdleją

Londyńskie metro jak sauna. Bydło ma większą ochronę przed upałem niż pasażerowie metra? temperatura przekracza 34 stopnie, jest duszno!

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie