Wzrost gospodarczy w 2026 jest, ale rodziny w UK tego nie czują

Wielka Brytania ma gospodarczy paradoks. Gospodarka rośnie, firmy inwestują, powstają miejsca pracy. Państwo zbiera więcej podatków. Mimo to miliony rodzin nie widzą poprawy swojej sytuacji. Dla nich wzrost gospodarczy pozostaje liczbą w statystykach, a nie pieniędzmi, które zostają na koncie pod koniec miesiąca.

Najnowszy raport PwC pokazuje skalę problemu. Aż 46 proc. gospodarstw domowych, czyli około 12,5 miliona rodzin, mieszka w regionach, w których wzrost gospodarczy nie przekłada się na wyższy poziom życia. To oznacza, że niemal co druga rodzina nie korzysta w pełni z poprawy wyników gospodarki.

Problem nie polega więc wyłącznie na tym, czy gospodarka rośnie. Ważniejsze pytanie brzmi: kto korzysta z tego wzrostu?

- Advertisement -

Północ płaci za słabszą gospodarkę

Dane pokazują wyraźny podział kraju. Im dalej na północ, tym trudniej przeciętnemu gospodarstwu domowemu odczuć gospodarczy wzrost w swoim budżecie.

W Yorkshire i Humber siła nabywcza gospodarstw domowych jest średnio o 1917 funtów rocznie niższa od średniej brytyjskiej. W Walii różnica sięga 1754 funtów. Natomiast w północno-wschodniej Anglii gospodarstwo domowe ma do dyspozycji średnio o 1542 funty mniej, a w północno-zachodniej Anglii o 1493 funty mniej.

To nie są abstrakcyjne różnice. To pieniądze, które można przeznaczyć na żywność, rachunki, transport, edukację czy oszczędności. Kiedy takich pieniędzy brakuje, nawet wzrost gospodarczy niewiele zmienia w codziennym życiu.

Na drugim końcu znajduje się południowy wschód Anglii. Tam siła nabywcza gospodarstw domowych przewyższa średnią krajową o 2154 funty rocznie. Londyn również znajduje się wyraźnie powyżej średniej.

Wzrost gospodarczy w 2026 jest, ala PKB o niczym nie świadczy

Przez lata wzrost PKB przedstawiano jako jeden z najważniejszych dowodów poprawy kondycji gospodarki. Mechanizm wydaje się prosty. Firmy więcej produkują, zatrudniają pracowników i inwestują. Ludzie więcej zarabiają i wydają. Państwo otrzymuje większe wpływy z podatków.

Rzeczywistość okazuje się bardziej skomplikowana. Wzrost gospodarczy w 2026 roku może zwiększać bogactwo kraju, ale nie musi równomiernie zwiększać dochodów gospodarstw domowych. Część korzyści trafia do przedsiębiorstw, inwestorów i najlepiej zarabiających pracowników. Inni mieszkańcy mogą jednocześnie mierzyć się z wysokimi kosztami mieszkań, energii, transportu i codziennego życia.

Dlatego PwC zwraca uwagę, że tylko niewielka część wzrostu PKB przekłada się bezpośrednio na większą siłę nabywczą gospodarstw domowych.

Nawet bogaty region nie gwarantuje dobrobytu

Mapa nierówności jest jeszcze bardziej skomplikowana, gdy zejdziemy z poziomu regionów do poziomu konkretnych miejscowości i dzielnic.

W Londynie średni roczny dochód do dyspozycji mieszkańców Richmond wynosi 35 448 funtów. W sąsiednim Hammersmith i Fulham to już tylko 18 384 funty. Dwa miejsca w jednym mieście dzieli więc ogromna przepaść.

To pokazuje, że problemu nie można sprowadzić wyłącznie do prostego podziału na bogate południe i biedną północ. Nierówności przebiegają również przez granice miast, dzielnic i społeczności.

Droższe mieszkania nie wyjaśniają wszystkiego

Południe ma swoją słabość. Koszty mieszkań są tam wyższe niż na północy. Teoretycznie powinno to mocno ograniczać przewagę zamożniejszych regionów.

Raport pokazuje jednak, że wyższe dochody częściowo rekompensują ten problem. Dlatego gospodarstwa domowe na południu nadal mają przeciętnie większą siłę nabywczą.

Wzrost gospodarczy jest, ale rodziny w UK tego nie czują
Wzrost gospodarczy jest, ale rodziny w UK tego nie czują
fot. shutterstock.com

Wyjątkiem są Szkocja i południowo-zachodnia Anglia. Niższe koszty mieszkań oraz mniejsza liczebność gospodarstw domowych sprawiają, że ich sytuacja wypada nieco lepiej od średniej krajowej.

Pytanie, które powinien zadać sobie rząd

Raport PwC stawia przed rządem znacznie trudniejsze zadanie niż samo pobudzanie wzrostu gospodarczego. Nie wystarczy doprowadzić do tego, by gospodarka rosła. Trzeba jeszcze sprawić, by mieszkańcy rzeczywiście odczuli efekty tego wzrostu.

Właśnie dlatego tak ważna staje się decentralizacja władzy. Lokalne władze powinny mieć większy wpływ na pieniądze generowane przez lokalną gospodarkę i większą swobodę w ich wydawaniu.

Andy Burnham chce wykorzystać dewolucję do zmniejszenia regionalnych nierówności. Jego rząd zapowiada przekazanie większych kompetencji lokalnym władzom i burmistrzom.

Krytycy odpowiadają, że samo zwiększenie wydatków publicznych nie stworzy trwałego bogactwa. Kemi Badenoch uważa, że podejście Burnhama opiera się na błędnej diagnozie. Spór polityczny może więc dotyczyć metod, ale raport PwC pokazuje coś ważniejszego: problem jest realny. Bo choć wzrost gospodarczy w 2026 roku jest widoczny, Brytyjczycy czują, że biednieją.

Liczy się nie wzrost gospodarki, lecz wzrost poziomu życia

Brytyjska gospodarka zwiększyła się o 1,2 proc. w pierwszej połowie roku. Dla polityków to dobra wiadomość. Dla wielu rodzin może jednak niewiele znaczyć.

 

Google Logo Dodaj "Polish Express" do preferowanych źródeł Google + Dodaj źródło

Zobacz także

Niemcy w recesji. Co to oznacza dla Polaków pracujących za Odrą?

Dla Polaków pracujących w Niemczech to nie jest abstrakcyjna prognoza, lecz realne ryzyko odczuwalne w codziennej pracy i wynagrodzeniach.

Wiosenne przemówienie Rachel Reeves. Co się zmieni w gospodarce UK?

Podczas wystąpienia w Izbie Gmin Rachel Reeves przedstawiła aktualizację prognoz gospodarczych. Bezrobocie jeszcze wzrośnie, inflacja spadnie, ale wolniej. Co z PKB oraz polityką monetarną?

Ponad 120 tys. osób w rok straciło pracę w przemyśle

Niemiecki przemysł jest barometrem gospodarki. Obecnie kurczy się w...

Brytyjski rząd chce ograniczyć imigrację. Ekonomiści mówią wprost: zapłacą za to podatnicy

Think tank ekonomiczny ostrzega, że ograniczenie imigracji w Wielkiej Brytanii będzie wymagało znacznych podwyżek podatków.

Zaskakujące dane dotyczące brytyjskiej gospodarki

Mimo niepewności związanej z budżetowymi decyzjami Rachel Reeves brytyjska gospodarka odnotowała wzrost w listopadzie.

Nasza misja

Polish Express to rzetelne źródło informacji dla Polaków za granicą. Publikujemy wyłącznie sprawdzone wiadomości. Dowiedz się, jakie są nasze zasady redakcyjne!

Teksty tygodnia

£4,8 zasiłków zabierze rząd UK w 2026. Tysiące ludzi stracą świadczenia

Od kilku miesięcy trwają skumulowane wysiłki rządu brytyjskiego, które...

Najbardziej popularne zawody w UK w 2026 roku

Z analizy danych ONS wynika, że dwa zawody w UK wybijają się na rynku pracy i znajdują się w czołówce najbardziej popularnych.

Ile płacimy składek National Insurance w UK?

Składki National Insurance w UK płacą wszyscy zatrudnieni i prowadzący własną działalność. Niektórym urząd przyznaje kredyty NI w sytuacji gdy nie pracują.

Codzienne życie bardzo drożeje. Czy przytłoczy nas inflacja?

Codzienne życie bardzo drożeje. Inflacja w UK rośnie z miesiąca na miesiąc, a susza, sytuacja geopolityczna oraz wzrost cen energii powodują, że sytuację galopujących kosztów życia trudno zatrzymać!

Universal Credit – zasady przyznawania, stawki. Przewodnik po UC

Przedstawiamy przewodnik po podstawach Universal Credit na podstawie oficjalnych rządowych informacji.

Zobacz, co to jest UC i jak się ma do innych świadczeń.

Dowiedz się, jaka jest standardowa wysokość UC.

Sprawdź, kto jest uprawniony, by otrzymać zasiłek Universal Credit.

Praca i finanse

Kryzys w UK

Styl życia

Życie w UK

Londyn

Crime

Zdrowie