Osoby pracujące w Wielkiej Brytanii mogą zapłacić znacznie więcej podatku dochodowego bez zmiany stawek podatkowych. Bo choć rząd nie podnosi podatków i tak zwiększa obciążenia fiskalne podatników. Ten ukryty podatek w UK, tworzy zamrożenie progów podatkowych. Wraz ze wzrostem wynagrodzeń coraz więcej osób wpada w wyższe przedziały opodatkowania. To sprawia, że podwyżki pensji są zjadane przez wyższe progi podatkowe, a pracownik dostaje mniej na rękę.
Problem dotyczy milionów podatników. Analizy przywołane w brytyjskich mediach wskazują, że do końca dekady skutki zamrożenia progów będą odczuwać zarówno osoby, które dopiero zaczną płacić podatek dochodowy, jak i pracownicy przesuwani do wyższych stawek.
Podatki rosną, choć stawki pozostają bez zmian
Wydaje się to absurdalne, ale tak działa mechanizm fiscal drag. Jest on stosunkowo prosty. Jeśli kwota wolna od podatku i progi podatkowe nie rosną wraz z inflacją i wynagrodzeniami, coraz więcej osób zaczyna płacić podatek.
Jeżeli pracownik otrzymuje podwyżkę, jego dochód może przekroczyć dotychczasowy próg podatkowy. W efekcie część jego dochodu zostaje objęta wyższą stawką. Lub jeśli do tej pory zarabiał poniżej kwoty wolnej, zaczyna płacić podatek. Przekonali się o tym w tym roku emeryci brytyjscy, bo wielu z nich po raz pierwszy musiało zacząć płacić podatek dochodowy!
Tak więc podwyżka nie zawsze oznacza proporcjonalnie wyższą pensję na rękę.
Formalnego nie podniesiono podatku dochodowego. W praktyce jednak obciążenia rosną, a pracownik może zachować mniej z wypracowanej podwyżki.
Jak duże znaczenie ma zamrożenie kwoty wolnej od podatku?
Ogromne! Do 2021 roku kwota wolna od podatku w Wielkiej Brytanii i progi podatkowe nadążały za inflacją. Kwota wolna od podatku była regularnie i znacząco podwyższana co roku. To oznacza, że z roku na rok mogliśmy zarabiać więcej i nie wpadać w wyższy próg podatkowy. Osoby zarabiające poniżej kwoty wolnej w ogóle nie płaciły podatku.
Pomiędzy rokiem 2010 a 2018 kwota wolna od podatku w UK wzrosła aż dwukrotnie! W roku podatkowym 2010/11 mogłeś zarobić £6,475 bez podatku, zaś w 2018/19 aż £11,850. Dzięki temu w kieszeni pracowników i samozatrudnionych zostawało więcej pieniędzy, co pozwalało niwelować skutki inflacji.
Gdyby kwota wolna od podatku nie była zamrożona i rosła tak jak w poprzednich latach, dziś powinna wynosić około £18,000-£19,000 rocznie. Do 2031 roku nawet około £24,000 na rok. Tyle powinniśmy móc zarobić bez podatku. Biorąc pod uwagę wręcz gwałtownie rosnące koszty życia, nie byłaby to wygórowana kwota wolna od podatku. Tymczasem kwota wolna jest zamrożona, a najbardziej dotyka to osoby o najniższych dochodach.
Zamrożenie progów aż do 2031 roku
Historia tej decyzji sięga 2021 roku. Ówczesny kanclerz skarbu Rishi Sunak zapowiedział zamrożenie części progów podatkowych, które pierwotnie miało obowiązywać do 2026 roku. Później okres ten został wydłużony do 2028 roku.
Kolejne przedłużenie ogłoszono w budżecie z listopada 2025 roku. Rząd zdecydował wówczas, że zamrożenie podstawowych progów podatku dochodowego i wybranych progów składek National Insurance będzie obowiązywać do kwietnia 2031 roku.
Decyzja oznacza, że kwota wolna od podatku pozostanie na poziomie 12 570 funtów, a próg wyższej stawki podatkowej na poziomie 50 270 funtów. Nie zmieni się również próg 125 140 funtów, od którego obowiązuje najwyższa, 45-procentowa stawka podatku dochodowego.
Miliony osób odczują skutki zmian
Skalę zjawiska pokazują prognozy Office for Budget Responsibility (OBR), czyli brytyjskiego urzędu odpowiedzialnego za niezależną ocenę sytuacji finansów publicznych.
Według prognozy z listopada 2025 roku zamrożenie progów do 2030/31 roku sprawi, że w porównaniu ze scenariuszem, w którym byłyby one podnoszone zgodnie z inflacją, dodatkowe 5,2 mln osób zacznie płacić podatek dochodowy. Kolejne 4,8 mln podatników znajdzie się w wyższych przedziałach opodatkowania. Jest to
OBR szacował również, że łączny wpływ zamrożenia ulg i progów podatkowych na dochody budżetu wyniesie około 67 mld funtów w roku podatkowym 2030/31. Sam wpływ zamrożenia progów podatku dochodowego oszacowano na ponad 55 mld funtów.
W nowszych analizach brytyjskich mediów skala problemu jest również znacząca. Financial Times wskazuje, że do 2031 roku niemal 11 mln osób będzie płacić podatek według wyższej lub dodatkowej stawki, wobec około 4,4 mln w 2021 roku.
Czym jest ukryty podatek?
Zjawisko określane jako fiscal drag nie wymaga zmiany stawek podatkowych. Wystarczy, że wynagrodzenia rosną, a granice przedziałów podatkowych pozostają na tym samym poziomie.
Przykładowo osoba, która wcześniej zarabiała poniżej progu wyższej stawki, po kilku podwyżkach może znaleźć się powyżej niego. Wówczas 40-procentowa stawka obejmie część dochodu przekraczającą ustawowy próg. Nie oznacza to jednak, że cały zarobek zostanie opodatkowany według wyższej stawki.
Według brytyjskiej Izby Gmin wpływ tego mechanizmu zależy przede wszystkim od tempa wzrostu wynagrodzeń, inflacji oraz wysokości samych progów. Szczególnie odczuwalny może być dla osób zarabiających w pobliżu granic poszczególnych przedziałów podatkowych.
Rząd zyskuje, podatnicy mają mniej z podwyżek
Zamrożenie progów jest dla brytyjskiego budżetu sposobem na zwiększanie wpływów bez oficjalnego podnoszenia stawek podatkowych. Dla gospodarstw domowych oznacza natomiast, że wzrost wynagrodzeń nie zawsze przekłada się na proporcjonalny wzrost dochodu netto.
Jedno jest jednak pewne: utrzymywanie progów podatkowych na niezmienionym poziomie przez kolejne lata sprawia, że wraz ze wzrostem płac coraz większa część dochodów trafia do fiskusa. I właśnie dlatego fiscal drag bywa określany jako ukryty podatek.
